08 stycznia 2019

Maseczki w płachcie – wszystko, co musicie o nich wiedzieć

Kategoria: Aktualności

Maseczki w płachcie to niekwestionowany hit kosmetyczny ostatnich lat. Trudno się temu dziwić, ponieważ przebijają te tradycyjne nie tylko łatwością stosowania i wygodą, ale również spektakularnością efektów. Kto raz spróbował tego rozwiązania, ten pozostanie mu wierny już na zawsze! Co warto wiedzieć o maskach na tkaninie? Dlaczego warto je stosować i które wybrać, by osiągnąć najlepsze rezultaty?

Maseczki w płachcie – wszystko, co musicie o nich wiedzieć

Już od pewnego czasu możemy zaobserwować wielką popularność koreańskich metod pielęgnacji urody. Azjatki słyną z gładkiej, młodo wyglądającej cery oraz lśniących włosów, a swój nienaganny wygląd zawdzięczają specjalnie dobranym rytuałom i zabiegom. Jednym z produktów, który przywędrował do nas właśnie z Korei, są maseczki w płachcie, czyli maski do twarzy w formie specjalnie wyciętej tkaniny nasączonej dobroczynnymi substancjami. Choć początkowo chyba nikt nie spodziewał się, że będą one znacząco bardziej skuteczne od tradycyjnych produktów tego typu, maski na tkaninie stały się niekwestionowanym hitem, a kto raz je wypróbował, raczej już się z nimi nie rozstaje. Co przesądziło o sukcesie tych niepozornych specyfików?

Zacznijmy od tego, czym właściwie są maseczki w płachcie. Każda z nich pakowana jest w pojedyncze, poręczne opakowanie, które możemy zabrać ze sobą wszędzie. Znajdująca się w środku płachta to zwykle bawełna, celuloza, wiskoza, poliester lub poliamid. Tkanina jest wycięta w kształt twarzy z otworami na oczy, nos i usta, dzięki czemu jest bardzo wygodna. Niewątpliwą zaletą stosowania tego typu produktów jest właśnie komfort – nie musimy rozprowadzać kosmetyku na skórze, a następnie go zmywać. Nie występuje również ryzyko zabrudzenia ubrań, włosów czy łazienki. Wystarczy nałożyć maskę na twarz, a po upłynięciu czasu wskazanego na opakowaniu (zwykle jest to ok. 15-20 min) zdjąć materiał i zmasować resztę esencji w cerę.

Kolejną przewagą masek w płachcie nad tymi tradycyjnymi jest ich skuteczność. Dzięki temu, że tkanina ściśle przylega do naszej twarzy, substancje odżywcze nie mają szansy się ulotnić i są lepiej wchłaniane. W dodatku producenci nie muszą dbać o to, by maska miała konsystencję, którą można łatwo rozprowadzić, więc skład esencji jest ograniczony do minimum i zawiera wyłącznie składniki aktywne, bez wypełniaczy oraz substancji zagęszczających. Dzięki temu już po pierwszym użyciu tego typu maseczki możemy zauważyć widoczne rezultaty, takie jak wygładzenie, nawilżenie, odżywienie czy oczyszczenie skóry. Maski w płachcie znakomicie sprawdzają się także w roli tzw. zabiegu bankietowego, czyli nastawionego na natychmiastowe skutki, wykonywanego przed imprezą, ważnym spotkaniem lub randką.

Na rynku możemy znaleźć wiele maseczek w płachcie, różniących się między sobą nie tylko producentem i składem, ale również działaniem. Każdy, niezależnie od rodzaju cery, znajdzie wśród nich coś, co odpowie na jego potrzeby i oczekiwania. Możemy przebierać wśród masek odmładzających, nawilżających, kojących, oczyszczających, zwalczających wypryski i zaskórniki, rozjaśniających, wygładzających, regenerujących, odświeżających czy odżywczych. Warto wypróbować choć kilka rodzajów, by znaleźć najbardziej odpowiednią dla siebie lub zawsze mieć w domu kilka różnych produktów i stosować je w zależności od bieżących potrzeb. Jako że maski na tkaninie pochodzą z Azji, możemy sięgać po te wyprodukowane w Korei, jednak coraz więcej polskich marek również ma w swojej ofercie warte uwagi produkty tego typu. Do najlepszych należą maseczki firmy Calluna Medica, która wytwarza swoje specyfiki z naturalnych składników, stosując do tego celu najnowocześniejsze metody produkcji. W jej asortymencie znajdziemy maseczkę głęboko nawilżającą, liftingującą, odżywczo-nawilżającą, przeciwstarzeniową, przeciwtrądzikową, redukującą przebarwienia, regulującą sebum oraz wybielającą.

Oczywiście, aby zmaksymalizować działanie masek w płachcie, należy używać ich w sposób poprawny. Pierwszym krokiem każdego zabiegu pielęgnacyjnego powinien być dokładny demakijaż i oczyszczenie twarzy. Możemy również wykonać peeling, który usunie martwe komórki naskórka i oczyści pory, dzięki czemu cera będzie w stanie lepiej absorbować esencję z maski. Następnie aplikujemy tonik, który przywraca skórze naturalne PH i ułatwia wchłanianie substancji odżywczych pochodzących z maski. Dopiero po wykonaniu powyższych kroków nasza cera jest gotowa na to, by nałożyć na nią maseczkę. Pamiętajmy, że tkanina powinna ściśle przylegać do twarzy – im mniej pęcherzyków czy załamań, tym lepiej. Zanim wyrzucimy opakowanie kosmetyku, upewnijmy się, że nie zostało w nim resztek esencji. Możemy wykorzystać je, wsmarowując je w szyję i dekolt lub zostawić na później i zużyć tak jak serum lub krem.

Nie zapominajmy również, że korzystanie z masek w płachcie jest po prostu bardzo przyjemne. Świetnie zastępuje korzystanie z profesjonalnych zabiegów pielęgnacyjnych w gabinetach kosmetycznych, zwłaszcza wtedy, gdy brakuje nam na nie czasu lub pieniędzy. Wystarczy nałożyć na twarz tkaninę nasączoną odżywczą esencją, by poczuć przyjemny chłód i nawilżenie. Kilkanaście minut z maseczką na twarzy to nie tylko sposób na pielęgnację swojej twarzy, ale również przyjemny relaks w domowym zaciszu.

źródło: Calluna Medica
fot. 123RF.com/zdjęcie ilustracyjne
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ